Austria © Canva
[3/14]

Austria

Przepisy w Austrii są znacznie bardziej sprecyzowane. Tamtejsze prawo uznaje nagrania z kamer samochodowych jak monitoring wizyjny miejsc publicznych. Przyłapanie kierowcy w kamerką w samochodzie może skończyć się mandatem w wysokości 10 tysięcy euro. Ponowne wykroczenie tego typu to już kara rzędu 25 tysięcy, a więc ponad 100 tysięcy złotych.

Polscy kierowcy coraz częściej instalują w swoich samochodach kamery samochodowe. Wideorejestratory przydają się w różnych sytuacjach. Przede wszystkim pozwalają na udowodnienie winy, gdy dochodzi do wypadku – dzięki nagraniom można określić, kto powinien dostać mandat. Filmy z kamer samochodowych zapobiegają wyłudzeniom. Wielu nieuczciwych kierowców i pieszych próbuje wzbogacić się na fałszywych odszkodowaniach. O ile w Polsce możemy leganie korzystać z tego typu nagrań, w niektórych krajach europejskich są one zabronione. Korzystanie z wideorejestratorów może się tam skończyć wysokim mandatem.